ON THE FLOR
) 😆
- Brawo Marlena - Wydzierał się, jakby znalazł się w sławetnej muszli w Opolu.
Marnujesz u nas swój talent wokalny i taneczny - Zaczynało ją drażnić, że nie przestawał się śmiać!!
Tym nie mniej, miała to po troszku w nosie.
Nie odczuwała specjalnej presji parcia na szkło.
- Długo tak stoisz ?? -
- Na tyle długo, aby prosić Cię o bis - Obserwowała jego rozbawienie. W przeciwieństwie do Wiktora, jej zupełnie nie było do śmiechu.
- Dobra, powiem Ci wszystko - Co miał na myśli, pod pojęciem wszystko, pozostawało dla niej jeszcze zagadką.
-Jeden warunek. Podporządkujesz się, to powiem ci więcej... -
- Jesteś zboczonym podglądaczem i tyle -
Odwróciła się w stronę drzwi, aby opuścić to pomieszczenie.
- Będziesz nadal śpiewać i tańczyć przy mopie! -
- Dobra i tak nie mogłaby się powstrzymać. - Odrzekła zgodnie z prawdą po czym parsknęła głośnym śmiechem, na myśl jak boleśnie ich ukara brakiem talentu.
-Mamy tutaj monitoring -
Kontynuował. Nie mogła w to uwierzyć.
- W kiblach ? -
- No, raczej nie w kabinach!! - Ponownie obserwowała jego rozbawienie . Jej nie było do śmiechu.
- W tych miejscach przy lustrach -
-To straszne-Zdrętwiała... Ile ludzi , ile twarzy wpatrywało się w to tanie widowisko ???
-Nie było źle. Przepraszam za siebie i za brygadę-
-
- Brawo Marlena - Wydzierał się, jakby znalazł się w sławetnej muszli w Opolu.
Marnujesz u nas swój talent wokalny i taneczny - Zaczynało ją drażnić, że nie przestawał się śmiać!!
Tym nie mniej, miała to po troszku w nosie.
Nie odczuwała specjalnej presji parcia na szkło.
- Długo tak stoisz ?? -
- Na tyle długo, aby prosić Cię o bis - Obserwowała jego rozbawienie. W przeciwieństwie do Wiktora, jej zupełnie nie było do śmiechu.
- Dobra, powiem Ci wszystko - Co miał na myśli, pod pojęciem wszystko, pozostawało dla niej jeszcze zagadką.
-Jeden warunek. Podporządkujesz się, to powiem ci więcej... -
- Jesteś zboczonym podglądaczem i tyle -
Odwróciła się w stronę drzwi, aby opuścić to pomieszczenie.
- Będziesz nadal śpiewać i tańczyć przy mopie! -
- Dobra i tak nie mogłaby się powstrzymać. - Odrzekła zgodnie z prawdą po czym parsknęła głośnym śmiechem, na myśl jak boleśnie ich ukara brakiem talentu.
-Mamy tutaj monitoring -
Kontynuował. Nie mogła w to uwierzyć.
- W kiblach ? -
- No, raczej nie w kabinach!! - Ponownie obserwowała jego rozbawienie . Jej nie było do śmiechu.
- W tych miejscach przy lustrach -
-To straszne-Zdrętwiała... Ile ludzi , ile twarzy wpatrywało się w to tanie widowisko ???
-Nie było źle. Przepraszam za siebie i za brygadę-
-
Takie czasy:))
OdpowiedzUsuńJa też tańczę z mopem ;)!!!
OdpowiedzUsuńech! straszne czasy. nie wiadomo gdzie się rozglądać i czego wystrzegać. człowiek stanie się grzeczniutki do obłędu, żeby własną ekspresją nie wprowadzić samego siebie w konsternację.
OdpowiedzUsuńNieźle... :)
OdpowiedzUsuńHahah :) Dobre :)
OdpowiedzUsuńhttps://codziennyuzytek.pl
Fajna historia...;)
OdpowiedzUsuń