Wrzucam tutaj urywki z książki, która nigdy nie powstanie.
A niech tam...
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
SZLAK
Po raz pierwszy nie błądziła. W sumie to mogła ją lepiej
poinstruować. Pewnie zapomniała – pomyślała patrząc na
wyrysowanego, na szybie drzwi wejściowych, przeogromnego penisa.
Gdyby jej wspomniała o tym znaku wodnym, pewnie dotarłaby tutaj
dużo wcześniej.
Fjut krzyczał o potrzebach autorki. Był przeogromny. Nadawałby się
do galerii sprzętów trudnych do okiełznania. Nie miała wyjścia.
Dociskając dzwonek, zmuszona była ciągle na niego patrzeć. Anna
nie śpieszyła się z ich otwarciem. Za to pies, wręcz, jakby nie
mógł się doczekać jej przybycia.
Przeogromna labradorka, zawisła na niej przednimi łapami w geście
powitalnym, śliniąc ją niewymiernie. Ocierała twarz chusteczką,
próbując nie zwrócić przy tym porcji obiadowej.
Ktoś zapomniał umyć jej zębów.
- Nietypowy szlak – Wskazała palcem na monstrualny gadżet,
wyrysowany na szybie w drzwiach.
- To Stasia, moja przyjaciółka. -
- Nie wygląda na waginę – Zaśmiała się zaskoczona stanem
speszenia nowej znajomej.
- Staśka zawsze tak robi, gdy nie ma czasu się ze mną spotkać, a
przebywa w okolicy-
- Zupełnie, jak Tony Halik- Czuła, że przełamały pierwsze lody.
Wchodziła do środka.
Trzyletnia Kasia zajechała jej drogę swoją hulajnogą.
- Kim jesteś ?- Zapytała bez ogródek.
- Jestem nowa – Zaśmiała się Marlena .
- Jeszcze cię nie lubię-
- Ja ciebie chyba też- Dopiero teraz Kaśka postanowiła odstawić
swój sprzętu, przesuwając się z zainteresowaniem w okolice jej
przestrzeni.
- Pojeździsz ze mną na hulajnodze ?- Zapytała cicho.
- Chętnie, ale za moment-
- Chcę teraz -
- Tego się nie da zrobić. Ubijam z twoją mamą interes-
Wyszeptała.
Hej ;) zaciekawił mnie ten post xD . Dzięki za wizytę ;). Ja.mysle że częściej będę wpadać ;).
OdpowiedzUsuńWiem że 2018 rok ale naprawdę czyta się dobrze
OdpowiedzUsuń